Dla zarządów i właścicieli firm
Współpraca
Doradzam zarządom i właścicielom firm, które chcą wprowadzić sztuczną inteligencję do organizacji w sposób strategiczny: z jasno określonym celem, zarządzonym ryzykiem i kompetencjami, które pozostają w zespołach. Nie sprzedaję technologii. Buduję zdolność organizacji do pracy w duecie z AI.
Dla kogo
Pracuję z dwoma rodzajami organizacji.
- Firmy od stu do tysiąca osób, w których właściciel lub zarząd bezpośrednio kształtuje procesy i może w krótkim czasie podjąć decyzję o kierunku. Tu droga od decyzji do pierwszych wyników jest najkrótsza.
- Organizacje enterprise, często regulowane, dla których warunkiem wdrożenia jest pewność: wiedza o tym, gdzie są dane, kto odpowiada za rozwiązanie i co się stanie, gdy dostawca modelu zmieni zasady.
Moim partnerem w rozmowie jest zarząd. Dział IT jest sojusznikiem, bez którego żadne wdrożenie nie utrzyma się w eksploatacji. Bezpieczeństwo i compliance angażuję na początku pracy, nie na jej końcu.
Od czego zaczynam
Od strategicznego zamysłu. Adopcja sztucznej inteligencji, która ma objąć organizację, wymaga decyzji na poziomie zarządu: o celach, o granicach akceptowanego ryzyka, o odpowiedzialności i o inwestycji w kompetencje zespołów. Bez tej decyzji wdrożenia pozostają serią niezależnych inicjatyw, których nie da się ani skalować, ani rozliczyć.
Sesja strategiczna dla zarządu. Pół dnia pracy warsztatowej, w trakcie której członkowie zarządu samodzielnie przechodzą przez budowę działającego rozwiązania i na tej podstawie oceniają, co technologia realnie zmienia w ich organizacji. Wynik: wspólne rozumienie możliwości i ograniczeń, wstępna lista procesów o największym potencjale oraz decyzja o kierunku i zakresie dalszych prac.
Co robię dalej
- Diagnoza. Mapa procesów-kandydatów, pomiar stanu wyjściowego, ocena gotowości technologicznej, regulacyjnej i gotowości danych. Inwentaryzacja rozwiązań, które już funkcjonują w organizacji, również tych wdrożonych poza wiedzą zarządu.
- Fundament ładu. Zasady korzystania, rejestr systemów AI, klasyfikacja ryzyka, właścicielstwo, zasady nadzoru ludzkiego, architektura i lokalizacja danych. Etap, który decyduje o tym, czy organizacja będzie w stanie skalować wdrożenia poza pilota.
- Pilot z mierzalnym wynikiem. Sześć do ośmiu tygodni na wybranym procesie, zdefiniowana metryka, uzasadnienie ekonomiczne. Skalowanie następuje wyłącznie po potwierdzeniu wyniku.
- Kompetencje zespołów. Program dopasowany do ról, obejmujący pracę z narzędziami, bezpieczne postępowanie z danymi i projektowanie współpracy człowieka z maszyną. Kompetencje pozostają w organizacji, a nie u dostawcy.
- Przegląd kierunku. Cykliczna ocena: co przyniosło wynik, co zmieniło się w technologii od ostatniego przeglądu i gdzie leży następny krok.
Jak pracuję: siedem zobowiązań
Są podstawą każdej współpracy i można mnie z nich rozliczać.
- Buduję sztuczną inteligencję zarządzoną. Każde rozwiązanie ma właściciela, dokumentację, opisany przepływ danych i zaplanowane utrzymanie. Rozwiązania bez tych elementów nie powstają, również na życzenie.
- Dane zostają w organizacji. Pracuję na modelach uruchomionych w infrastrukturze klienta, w uzgodnionym regionie przetwarzania. Architektura wyprowadzająca dane poza kontrolowany obszar wymaga świadomej, pisemnej zgody.
- Dowodzę liczbą. Pomiar stanu wyjściowego na początku, pomiar po zmianie na końcu. Rozwiązania, które nie zwracają się w rozsądnym horyzoncie, nie są budowane.
- Doradzam w wyborze technologii i nie zarabiam na tym wyborze. Nie przyjmuję prowizji od dostawców, ponieważ wówczas przestałbym być doradcą, a stałbym się kanałem sprzedaży.
- Rekomenduję sztuczną inteligencję wyłącznie tam, gdzie jest właściwą odpowiedzią. Część problemów rozwiązuje klasyczna automatyzacja, część wymaga korekty procesu, a część wyłącznie decyzji zarządu. Mówię o tym wprost, również gdy oznacza to mniejszy zakres współpracy.
- Nie zostawiam organizacji samej. Technologia zmienia się szybciej niż cykl planowania. Wracam w ustalonym rytmie, aby organizacja nadążała za zmianą, a rozwiązania pozostawały aktualne.
- Zostawiam zdolność, nie zależność. Dokumentuję rozwiązania tak, aby zespół klienta mógł przejąć je w całości. Nie buduję modelu współpracy opartego na uzależnieniu od doradcy.